Archiwum dla kwiecień, 2008

Miejsce usypane przez olbrzyma.

Pamiętam, jak w podstawówce (losie, jak to dawno było) po raz pierwszy odwiedziłam Hel. Śmieszyło mnie, żę toto takie krótkie, łatwe do przejścia i momentami komicznie cienkie. Jedyne, co do dziś utkwiło mi w pamięci, to oczywiście foki i miejscowa legenda o powstaniu połwyspu… Dla niezorientowanych - Hel został usypany przez olbrzyma… No takie duże, źle wystrugane coś, siejące popłoch wśród wieśniaków. Niby podobne do człowieka, ale z twarzy bardziej jak Giertych.

Na wstępie. Odradzam jechanie gdziekolwiek w święta. Kapitalizm w tym państwie umarł! Owszem, nie powiem, restauracje działały, ale tylko takie, gdzie za same frytki płaciło się, jak za 3 opakowania mrożonek. Tragedia. Głupiej zapiekaniki nie można dostać w tym radosnym dniu… ech.

Atrakcje turystyczne pozamykane (no, ale to było do przewidzenia), wiec zostało nam je obejść z boku. Gdy nagle z tego boku zboczyliśmy. I oto naszym oczom ukazał się piękny, opuszczony poligon :D. Zaczęło się bieganie, czołganie, skakanie. Ech, obudzić w sobie żołnierza ;).

Czego zamknąć nam nie mogli? Ano plaży, więc i tam sie udaliśmy. Przyjemny widoczek. No i fale. Nie tam jakieś popizdółki, co to mam przyjmność oglądać nad zatoką… Dodatkowo, syf, syf i jeszcze raz syf w postaci butelek, beczek i wszystkiego, co jeszcze Neptun mógł wypluć. I plus ze tę dzicz. Przypomniały mi się zdjęcia z lat 50 przedstawiające gdańskie plaże, nim stały się kurortem dla grubych pań i ich pudelków. Dzikie wydmy, trawy i kije-badyle. Dziś nie ma nic.

I na koniec atrakcje tylko dla wytrwałych :). Otóż wypadało pstrynąć coś na konsultacje do ASP. Niektóre zdjęcia wymagają poświęcenia. Np. trzeba czekać 3 tyg. w lesie, swój zapach doprowadzic do bardziej zwierzęcego, przebrać się za drzewo itd.. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Te 40 min czekania, aż słoneczko zajdzie, jak zajśc powinno, by wydłużyć czas do 30 sek. były bolesne, zwłaszcza dla mojego ojca :). Stwierdzenie, iż było zimno, jest trochę lakoniczne. Było wykur#*%^*# zimno,o ^^.

Pozdrawiam,

L.


 

kwiecień 2008
P W Ś C P S N
« mar    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Blog Stats

  • 1,469 hits