Archiwum dla październik 3rd, 2007

o tym, co wkładamy (czasem wlewamy) do brzucha c.d.

No to lecimy dalej.

Tu wtrącę od siebie mały wpisik a propos jednej rzeczy, o której zapomniał mój Jedyny, lecz po prostu go tam nie było. Jak macie kasę, tak zwaną nadprogramową (dobry gest cioci, mamy, wygrana w lotka lub najzwyczajniej w świecie znaleźliście kociołek z monetami na końcu tęczy), to polecam Wam naprawdę niesamowitą pijalnie czekolady spod szyldu Wawel (na Rynku). Nie boję się użyć tego sformułowania - deserowy orgazm. Chyba dość dosadnie? Tylko liczcie tak z 30-40 zł od duszy…

Jeszcze chyba nigdzie nie wspomnieliśmy o tym, ale generalnie mamy przyjemność mieszkać w najpiękniejszym mieście portowym naszego kraju, czyli w Gdańsku. Po raz pierwszy w tym roku obydwoje zetknęliśmy się z instytucjami miast studenckich. Właśnie jeżdżąc po Polsce. Otóż takie miasto jest po prostu przyjazne pod względem np. imprez rozrywkowych i ich jakości, ilości mlecznych barów oraz komfortu w zdobyciu jedzenia o każdej porze dnia.

I pod tym względem Kraków (w przeciwieństwie np. do Wiednia, o czym później) jest bardzo przyjaznym młodym ludziom. Gdyż to zazwyczaj oni budzą się głodni w środku nocy, a że mamusi już nie ma i nikt zakupów nie zrobił, są w kropce. Dobra, ale tak by było np. w Gdańsku. W byłej stolicy istnieje na szczęście instytucja sklepu 24 h. W sumie to zazwyczaj tam zaopatrywaliśmy się w produkty na kolację. Znajdziecie tam wszystko czego akurat potrzeba - całe półki z zupkami chińskimi, pasztetami wszelakiej maści (i jakości) oraz lodówki pełne piwa - zarówno regionalnego, jak i tego ogólnie dostępnego, po piwo z Anglii, Irlandii a nawet Hiszpanii :). Żyć, nie umierać…

Na tym w sumie można zakończyć kwestię przeżycia w Krakowie. Teraz muszę dokonać aktu samobiczowania, gdyż pierwotną koncepcją tej strony miał być po prostu fotoblog. Przewaga zdjęć (bo to nasza pasja) nad tekstem. Jak widać - nie wyszło…

Ale niedługo to się zmieni :).

Na mały i skromny początek. W notce o krakowskim zoo Nikoś napisał, iż nie ma dobrch zdjęć wielbładów, mimo, iż poświęcał im należytą uwagę. Świrował, tak naprawdę interesowały go te piękne, pasiaste i smacznie wyglądające tyłki :).


 

październik 2007
P W Ś C P S N
« wrz   sty »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Blog Stats

  • 1,469 hits