Archiwum dla wrzesień 12th, 2007

Krótka wycieczka po miejscach, które tygryski lubią najbardziej…

…czyli dziś robimy sobie krótką przechadzkę po pubach.
Zaczniemy od najbardziej, chyba, znanej okolicy Krakowa, czyli od Rynku.

Ci, którzy byli, to wiedzą (a tym, którzy nie byli, polecam szybko nadrobić zaległości!), że Rynek jest wręcz otoczony knajpami różnymi. Niestety, na zwiedzenie wszystkich brakło nam czasu (mimo, że w tym pięknym mieście spędziliśmy ponad 2 tygodnie). Odwiedziliśmy dwa miejsca:

‘Tribeca’, która chwali się, że ma najlepszą kawę w Krakowie (nie sprawdziliśmy). Napewno ma pyszną lemoniadę (tylko w sezonie). Napój robiony ze świeżych cytrynek, dobrze schłodzony, rewelacyjnie orzeźwia.

‘U Louisa’, czyli miejsce drugie. Bardzo sympatyczny pub, z sympatyczną obsługą, zimnym piwem i dobrą muzyką. I sympatycznym wystrojem. Generalnie fajne miejsce.

Ale czas iść dalej. A dalej co mamy? C.K. Browar. Świetny wystrój, miła obsługa, przepyszne piwo (własne!). Cały ten sielankowy obrazek niszczy muzyka, która jest, delikatnie rzecz ujmując, dupna. Wiadomo, że gusta są różne i dyskutować o nich się nie powinno, ale wszelkie disco-pochodne nadają się, jak sama nazwa gatunku wskazuje, na dyskotekę, a nie do pubu…

Teraz się cofnijmy kawałeczek, do pubu, nad którego drzwiami wisi szyld reklamujący Smoczą Głowę, czyli pierwsze polskie piwo gatunku Ale. O pierwszeństwie tego piwa nie czas rozmawiać, ale smaku odmówić się nie da. I obsługa również bardzo miła, chętna do pomocy przy, jakże ważnej, decyzji co by wypić.

Z jaskini smoka czas ruszyć na Kazimierz, a tam “knajpa na knajpie”. Ulica Józefa i Eszeweria, z fajnym wystrojem (koniecznie zajrzyjcie do ubikacji!), herbatkami i piwem. Dalej, w okolicach “okrąglaka”, Mleczarnia, z mnóstwem różnych stołów (prawie każdy inny) i dobrym piwem. Przy samym ‘okrąglaku’ Alchemia, z częstymi koncertami. Generalnie ciężko znaleźć miejsce. Baraka-a to NIEfajne miejsce. Wystrój z potencjałem, acz niedopracowany. Ogólne wrażenie-jakoś tak niespecjalnie.

I nad Wisłą, na trasie z Wawelu na Skałkę mała budka z napojami po 50gr/kubeczek. napoje do wyboru-jabłkowy, albo winogronowy. Zimne, smaczne, tanie. I w plastikowym kubku.

I nie sposób nie wspomnieć o niebieskiej nysce, która staje co wieczór na parkingu niedaleko ulicy Metalowców. Można tam kupić pyszne kiełbaski pieczone na ogniu, za jedyne 6pln. Gorąco polecamy!


 

wrzesień 2007
P W Ś C P S N
    paź »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Blog Stats

  • 1,469 hits